Informacje o Hunie
Huna International
Huna i Karma od Graeme Kapono Urlich
Nigdy nie studiowałem głęboko filozofii wschodnich i ten artykuł nie ma być autorytatywnym streszczeniem
znaczenia karmy w tym kontekście. Mozaika różnych interpretacji, nawet w obrębie samych tradycji, jest po
prostu oszałamiająca. Celem jest tutaj przedstawienie punktu widzenia Huny jako kontrastu i być może pomoc
tym, którzy utknęli w coraz bardziej zawężającym się cyklu surowego samoosądu i samokarania z powodu źle
rozumianych koncepcji.
W Hunie pierwsza zasada to Ike – świat jest taki, jakim go postrzegasz. Oznacza to, że mamy tendencję do
tworzenia i interpretowania doświadczeń w oparciu o nasze najsilniejsze przekonania, nawet jeśli opierają
się one na błędnych założeniach.
Karma jest bardzo niezrozumiana głównie z powodu błędnych tłumaczeń, nieporozumień i jej włączenia do
niektórych religijnych dogmatów. Różne szkoły myślenia rozwinęły ją w prawa i zasady, a jest to pojęcie,
którego znaczenie, waga i zakres różnią się między hinduizmem, buddyzmem, dźinizmem i innymi tradycjami,
które wywodzą się z Indii/ Azji, a także różnymi szkołami w obrębie każdej z nich.
Zachodni badacze, którzy próbowali zgłębiać niektóre z tych tradycji, brali fragmenty idei i interpretowali
je z zachodniego punktu widzenia, poza kontekstem wielu powiązanych ze sobą pojęć praktykowanych przez całe
życie, tworząc bardzo płytkie interpretacje. Te zostały następnie zniekształcone przez innych, którzy
chwytali się pojedynczych aspektów, mieszając je z filozofiami New Age i innymi.
Zachodni odbiorcy mają również tendencję do zakładania, że to, co słyszą w jednej tradycji, jest wspólne dla
wszystkich, gdy tymczasem mogą istnieć istotne różnice. Wielu ludzi nie wie, że w samym buddyzmie istnieją
różne szkoły myślenia dotyczące diety. Wiele grup promuje wegetarianizm/weganizm, podczas gdy inne
dopuszczają spożywanie mięsa. Dalajlama został wychowany w grupie, która to dopuszcza, i od czasu do czasu
je mięso.
Wielu uprościło karmę do związku przyczynowo-skutkowego, gdzie działanie jednostki teraz (przyczyna) wpływa
na przyszłość tej jednostki (skutek), ale niewiele uwagi poświęca się źródłu „przyczyny”, poza obwinianiem
„ego”.
Niektórzy postrzegają karmę jako rodzaj duchowego systemu bankowego, w którym dobre uczynki przynoszą
odsetki, a złe tworzą dług do spłaty, i w skrajnych przypadkach nic dobrego nie może się wydarzyć, dopóki
cały dług nie zostanie spłacony poprzez cierpienie. Jeśli dzieje się coś „złego”, to dlatego, że w
przeszłości zrobiło się coś „złego”. W ten sposób cała moc zostaje oddana „duchowym bankierom”.
Przez lata wielu ludzi nadało karmie bardzo negatywny wymiar, twierdząc, że wszystko złe, co nam się
przydarza, jest naszą winą i jesteśmy za to w 100% odpowiedzialni. To prowadzi ludzi do samoosądu i poczucia
winy, które jest formą gniewu skierowanego przeciwko sobie, a napięcie z tym związane może być druzgocące.
Błędne tłumaczenia i nadużycia słowa „ego” pogłębiły zamieszanie i traumę, czyniąc z niego coś „złego”, co
należy zniszczyć, co jest niczym innym jak autodestrukcją. Wszelkie dobre rzeczy, które się zdarzają, często
nie są interpretowane jako dobre, albo – u niektórych – wywołują jeszcze większe poczucie winy, ponieważ
wierzą, że na nie nie zasługują.
W rozumieniu Huny karma to po prostu to, co masz teraz. Wracając do oryginalnego sanskrytu, znajdujemy
znaczenia: działanie, praca, czyn. Człowiek działa głównie nawykowo, zgodnie z wyuczonym zachowaniem, więc
możemy to widzieć jako akcję/reakcję – nasze zachowania oparte na uporczywych podświadomych myślach i
przekonaniach o sobie i świecie tworzą zachowania i doświadczenia.
Działaniem jest więc nasze podświadome myślenie, a reakcją – zachowanie i doświadczenie. W chwili, gdy
zmienimy nasze nawykowe podświadome myśli, karma się zmienia. Odpowiedzialność definiowana jest jako
zdolność dostrzegania naszego udziału w tym, co dzieje się bezpośrednio wobec nas (niekoniecznie we
wszystkim wokół nas) oraz zdolność do reagowania na to w konstruktywny sposób.
Gdy już określimy, czy to, co się dzieje, ma swoje źródło w naszym myśleniu – a czasem zakładamy to, gdy nie
jest jasne – możemy zacząć poprawiać to myślenie poprzez Aloha, w sposób pełen miłości, aby konstruktywnie
zmieniać sytuację. Nawet jeśli coś nie dotyczy nas bezpośrednio, możemy wiele zrobić, by wnieść
konstruktywny wkład i wspierać korzystne zmiany. Osobiście byłem świadkiem dramatycznych zmian w moim
fizycznym świecie, gdy zmieniałem swoje przekonania i zachowania.
Znam osobę, która obwinia swoje nieporządek i tragicznie słabe zdolności organizacyjne za karmę. W jej
przekonaniu jest skazana na chaotyczne życie, dopóki nie spłaci długu – choć nie ma pojęcia, jaki to dług.
Po prostu zakłada, że musi taki być, bo inaczej życie nie byłoby takie trudne. W rzeczywistości jest skazana
na bałagan tylko do czasu, aż nauczy się i przećwiczy bycie bardziej zorganizowaną, a ten sposób życia
zastąpi stary nawyk.
W tradycji Huny i Kupua mamy narzędzia, takie jak Kupono Counselling, oraz wiele, wiele technik – systemy
wróżebne, praca ze snami i symbolami, podróże w czasie, praca z ciałem i praktyka hula – które pozwalają
uzyskać dostęp do naszych podświadomych nawyków i je zmieniać. Nie ma długu do spłacenia w tym sposobie
myślenia, a chwila obecna jest momentem mocy, więc teraz jest czas, by zacząć.
Skuteczność jest miarą prawdy w tej filozofii – istnieją sposoby na tworzenie pożądanych zmian, a nowe
doświadczenia, które zaczynasz tworzyć, są miarą skuteczności twojego nowego myślenia. Każda zmiana tworzy
pewien poziom oporu, który może być na jakiś czas niekomfortowy. Nie jest to znak, że powinieneś przestać
ani że to, co robisz, jest złe. To po prostu oznacza, że wciąż istnieją przekonania do zmiany i nowe nawyki
do ukształtowania.
Graeme Kapono Urlich Listopad 2019
|